Ostatnia komunia Kalasancjusza - obraz Francesco Goya

Mam przed sobą mały obraz, noszący tytuł;  „OSTATNIA KOMUNIA KALASANCJUSZA”, obraz ten namalował Francesco Goya, który był uczniem szkół pijarskich w Hiszpanii.

Oryginał znajduje się w Madrycie w jednym z naszych pijarskich kolegiów i znaczek - Znaczek przedstawiający Ostatnią Komunię św. Józefa Kalasancjusza, został, wydany z okazji 200 –lecia kanonizacji św. Józefa.
Św. Józef Kalasancjusz, nie mógł już sprawować Mszy św., ale codziennie  przyjmował Komunię św. i oto teraz przyjmuje Jezusa po raz ostatni do swego serca. Wokół ojca Założyciela klęczą bracia i uczniowie, którym poświęcił swe długie życie (92 –letnie).
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Kalasancjusz odsyłał do sakramentów jako skutecznych znaków łaski zarówno dla podtrzymania życia wiary zakonników, jak i zapewnienia skuteczności ich dziełu chrześcijańskiego formowania dzieci i młodzieży. Najpierw jako kapłan, później jako zakonnik czerpał dla siebie i dla swoich współpracowników siłę do życia wiarą zgodnie z własnym powołaniem z pobożności liturgicznej i sakramentalnej Kościoła. W centrum życia liturgicznego znajdował się kult Eucharystii.

Widocznym i dotykalnym tego potwierdzeniem jest pokój jego relikwii i pamiątek przy kościele św. Pantaleona w Rzymie: na środku kielich i patena, których używał do Mszy św., po dwóch stronach ornaty używane przez niego, w gablocie mszał otwarty na ostatniej Mszy, którą odprawił; dalej mniejszy mszał, z którego przygotowywał Mszę św., na dzień następny i podręcznik ceremonii przypominający mu zadanie mistrza ceremonii, który pełnił przy katedrze w Urgel, a który wskazywał, jak pragnienie godnego celebrowania Eucharystii towarzyszyło mu od początku do końca jego posługiwania kapłańskiego.

GOYA, ARAGOŃCZYK, PODOBNIE JAK KALASANCJUSZ-  BYŁ O 200 LAT MŁODSZY OD ZAŁOŻYCIELA NASZEGO ZAKONU, ALE POSTAĆ TEGO ŚWIĘTEGO ZAWAŻYŁA DWUKROTNIE NA ŻYCIU MALARZA. PIERWSZY RAZ KIEDY BYŁ JESZCZE DZIECKIEM I UCZĘSZCZAŁ W SARAGOSSIE DO SZKOŁY PIJARÓW. TAM OJCOWIE PIJARZY ODKRYLI W CHŁOPCU TALENT I SKIEROWALI GO NA STYPENDIUM DO MADRYTU. MIAŁ WTEDY 15 LAT. POTEM DROGI PIJARÓW I GOYI ZACZĘŁY SIĘ ROZCHODZIĆ. ARTYSTA PROWADZIŁ ŻYWOT DOŚĆ HULASZCZY I CZĘSTO DEMONSTROWAŁ SWOJE ANTYKLERYKALNE NASTAWIENIE. POD KONIEC ŻYCIA OTRZYMAŁ OD PIJARÓW PROPOZYCJĘ NAMALOWANIA OBRAZU KALASANCJUSZA. PRZEDSTAWIŁ GO JAKO STARCA, TUŻ PRZED ŚMIERCIĄ. ŚWIĘTY, PRZECZUWAJĄC ŚMIERĆ, NIE ODWAŻYŁ SIĘ SAM SPRAWOWAĆ MSZY ŚW., POSTANOWIŁ POCZEKAĆ NA MSZĘ ŚW. DLA DZIECI I WŁAŚNIE WŚRÓD NICH PRZYJĄŁ OSTATNIĄ KOMUNIĘ ŚW. PODOBNO MALUJĄC TEN OBRAZ GOYA SIĘ NAWRÓCIŁ.



Galeria zdjęć





Odwiedzono: 1647 razy
Opublikowano przez: Elżbieta
Podziel się    
Galeria
Multimedia

Warto zobaczyć

Dołącz do nas
Kontakt
KURIA PROWINCJALNA POLSKIEJ PROWINCJI ZAKONU PIJARÓW
ul. Pijarska 2, 31-015 Kraków, tel.: 012 422-17-24, fax: 012 421-98-95
email: kuria@pijarzy.pl
Opracowanie: NetSoftware - All rights reserved © Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone