José Gabriel Segrelles - malarz Kalasancjusza

José Gabriel Segrelles urodził się w Albaida (Walencja) w 1885 r., i tam zmarł w 1969 roku. W wieku 13 lat otrzymał medal Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Walencji. Był uczniem Garnelo, J. Benlliure i Sorolla. Współpracował z „La Esfera” i z „Blanco y Negro”. Już w 1921 roku w Galerii Sztuk Pięknych „El Siglo Futuro” w Barcelonie wystawił obraz o tematyce kalasantyńskiej.

W 1923 roku, Vilamala wydała jego ilustracje („florecillas”) /„Kwiatki „/ św. Franciszka. W Mediolanie opublikowano 49 rycin pod tytułem „Legendy franciszkańskie”(Casa Editrice La Lega Eucaristica, 1927, z wprowadzeniem V. Facchinetii,OFM).
Począwszy od 1929 roku wraz ze złotym medalem Międzynarodowej Wystawy w Barcelonie Segrelles powiększył swój warsztat jako rysownik w: „The Ilustrated Londyn News”, „American Liberty”, „Mundo al dia” w Bogocie, „El Heraldo de Antioquia” (Medellin)…
Od 1937 do 1940 roku zilustrował 40 książek w wydawnictwie Araluce. W 1939 jest profesorem Wyższej Szkoły Malarstwa w Walencji i jego dzieła są już bardzo znane. Tworzył  płótna  małego i wielkiego formatu. Szczęśliwy los sprawił, / a gwiazdy mu sprzyjały/ że przeżył doświadczenie, które go zainspirowało, a mianowicie Segrelles został zaproszony przez Pijarów z Katalonii z inicjatywy ojca Juana Zieglera, aby zilustrował życie św. Józefa Kalasancjusza. Wtedy to udzielono mu gościny w nowicjacie sławnego Kolegium w Moyá.
(Jest bardzo interesujące /osobliwe/ to, co odkrył Artur Ansón, że pierwsi grawerzy (rytownicy) hiszpańscy urodzili się w Moyá, począwszy od Pere Abadal w 1684 roku. (Jaki piękny zbieg okoliczności).
Segrelles był  bardzo wrażliwym artystą. Zafascynowała go przygoda kalasantyńska nie mniej niż otoczenie w którym pracował: „W kwietniu 1925 roku otrzymałem w posiadanie moją  celę w Nowicjacie w Moyá. Mój pobyt tam był szczęśliwy i bardzo owocny. Ojciec Ziegler był moim cieniem. Służył mi jako model dla wszystkich szkiców ołówkiem. Mobilizował cały Nowicjat do pozowania  mi jako modele.
Wybierał  wśród nowicjuszy raz starszych, innym razem młodszych według potrzeb. Pewien kucharz, pewien czcigodny ojciec lub chłopiec pojawia się w mojej pracowni by pozować. W większości przypadków służył mi sam o. Ziegler dla wyrażenia twarzy i rąk”.
(O. Ubasart odkrył dwa nazwiska więcej: „Jest możliwe rozpoznać Germá Pau Roca i o. Fontanilles rezydujących w Kolegium).
 „Czułem się pijarem (związany z Kalasancjuszem) w tym internacie cichym i spokojnym. Wykonałem 84 oryginały, uczyniłem to z wielką łatwością bez cofania się, bez żadnego zakłopotania. Wypracowałem z Bożą pomocą technikę jasną, łatwą i prostą. Przeżywałem we wszystkich obrazach czystą pijarskość. Zatrzymałem wszystkie szkice dla mojego archiwum i pamiętam o wszystkich szczęśliwych chwilach; chwilach, o których nie można zapomnieć. Mam do tych szkiców głęboką miłość, gdyż wykonałem je w godzinach łaski dla przeżywania chwil ważnych z życia św. Józefa Kalasancjusza.
Pamiętam doskonale te chwile. Nie zapomnę ich łatwo”.


Na podstawie albumu: „ Calasanz. Retrato de cuerpo entero. Las pinturas de Segrelles, Enrique Iniesta Coullaut – Galera, Sch.P. , ICCE, Madrid 1998.
Załączamy kilka rysunków kalasantyńskich.

Opr. o. Stanisław Płaszewski Sch.P.



Galeria zdjęć





Odwiedzono: 1621 razy
Opublikowano przez: Elżbieta
Podziel się    
Galeria
Multimedia

Warto zobaczyć

Dołącz do nas
Kontakt
KURIA PROWINCJALNA POLSKIEJ PROWINCJI ZAKONU PIJARÓW
ul. Pijarska 2, 31-015 Kraków, tel.: 012 422-17-24, fax: 012 421-98-95
email: kuria@pijarzy.pl
Opracowanie: NetSoftware - All rights reserved © Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone